To szczyt arogancji, że ministrem obrony narodowej jest człowiek, który poddawał w wątpliwość sens kupienia myśliwców F-35, żądał likwidacji WOT i mówił, że w razie wybuchu konfliktu ma spakowany plecak ewakuacyjny. Dziś bezczelnie podpina się pod sukcesy poprzedników, sam nie robiąc nic dla polskiej armii. Władysław Kosiniak-Kamysz, zamiast charyzmy i strategicznych decyzji, zaoferował Polakom zwykłą amatorszczyznę – mówi portalowi Niezależna.pl Piotr Kaleta, poseł PiS, członek Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, komentując wystąpienie szefa MON na antenie TVN24.
00:20
