Od nadziei na „odczarnkowienie edukacji” i idola liberalnych salonów do „człowieka o niebezpiecznych poglądach”. Sejmowa kariera posła Marcina Józefaciuka pokazuje, na jak bardzo pstrym koniu jeździ łaska politycznych patronów i mediów III RP. I jaką cenę płaci w polityce ten, kto nie chce śpiewać w chórze, w którym ci łaskawie go postawili - pisze Wojciech Mucha w "Gazecie Polskiej".
00:18
