Na pierwszy rzut oka Wałęsa służy wybieleniu postkomunistów, jednak tak naprawdę operacja propagandowa, do której jest używany, ma głębszy cel. Chodzi o skompromitowanie za pomocą Wałęsy całego ruchu Solidarność i jego roli w naszej historii. Sama jego agenturalna przeszłość nie jest jeszcze oskarżeniem całego milionowego zrywu. Jednak stworzenie wrażenia, że „S” była ruchem, któremu przewodził zwyczajny idiota, groteskowy klaun, więcej – uczynienie z tego błazna jedynej twarzy tamtego wydarzenia… To prawdziwa zemsta postkomunistów na tych, którzy mieli odwagę walczyć z PRL-owskim reżimem - pisze Dawid Wildstein w najnowszej "Gazecie Polskiej".
00:01
